Menu

Między książkami

Próba samodyscypliny, spisywania refleksji na temat przeczytanych książek. Próba rozruszania własnego, nieco zardzewiałego pióra i rozleniwionego umysłu.

Splot wypadków ("Zabójca mimo woli" Aleksandry Marininej)

urshana

 

Zabójca mimo woli

Pomimo tego, że tempo czytania ostatnimi miesiącami mi spadło, to w tajemniczy sposób na biurku uzbierał się pokaźny stosik książek przeczytanych, które niecierpliwie czekają na recenzję. Powoli zaczynam się zastanawiać, czy wrażenia z kolejnych lektur nie zatrą w pamięci tego, co chciałabym napisać o poprzedniczkach. Z drugiej strony, jeśli jakaś książka nie oprze się miesięcznej próbie czasu, zapewne nie zasługuje na wielką uwagę.

Kryminał Aleksandry Marininej Zabójca mimo woli na pewno nie zalicza się do arcydzieł, ale jest całkiem przyzwoitym reprezentantem swego gatunku. Lubię cykl rosyjskiej autorki o Nastii Kamieńskiej, zapewne dlatego, że lubię bohaterkę, a jest to dla mnie jeden z podstawowych warunków sięgnięcia po kolejne tomy autora powieści kryminalnych. Bez wyrazistego bohatera nie ma serii.

W utworze mamy zgrabnie przedstawioną intrygę, która zaczyna się od zbiegu okoliczności, a właściwie kilka zbiegów okoliczności przyczynia się do tragedii. Major Kamieńska z wrodzoną sobie błyskotliwością analitycznego umysłu będzie musiała rozplątać powikłane losy spotykanych postaci, rozwiązać kilka zagadek, odkryć sprawców zbrodni z przeszłości i teraźniejszości. Wsparcia udzieli jej dość nieoczekiwany sojusznik, znany z Gry na cudzym boisku - Denisow, szef lokalnej mafii.

Fabuła Zabójcy mimo woli jest wielowątkowa, zmienia się też perspektywa narracji. Jako czytelnicy wiemy więcej od Kamieńskiej, choć nie wszystkie tajemnice podaje się nam na tacy. Radość sprawia oczywiście obserwacja jak pani major łączy ze sobą z pozoru przypadkowe elementy, by dotrzeć do prawdy.

Zaletą kryminałów Marininej jest też dość wierne odwzorowanie realiów życia w Moskwie oraz pracy milicji, w każdym razie taką gwarancję daje jej wieloletnia kariera kryminologa. A obraz, który się wyłania z powieści nie należy niestety do kolorowych. Wiecznie niedofinansowana, z za małą ilością ludzi, milicja nie jest w stanie wykryć sprawców wszystkich przestępstw, a właściwie rozwiązuje bardzo niewiele spraw. Jej pracownicy zdają sobie sprawę z beznadziejności sytuacji, ale mimo wszystko starają się robić, co do nich należy. Świat nie jest czarno - biały, raczej przygnębiająco szary, a określenie, w którym miejscu przebiega granica między dobrem a złem nie jest wcale proste.

Ciekawi są oczywiście bohaterowie. Sama Anastazja Kamieńska, szara myszka, z mózgiem jak komputer, która potrafi przerodzić się w piękność, nałogowa palaczka, leniwa do kwadratu, z kochającym ją Loszą u boku. W przypadku tej akurat powieści niezwykła jest postać Bokra, śmiesznego wysłannika Denisowa, a także generała Wakara, dźwiagającego ogromny ciężar tragedii sprzed lat.

Nie znam jeszcze całej serii o major Kamieńskiej, ale spośród kilku przeczytanych pozycji, ta mi się podobała najbardziej. Żałuję tylko, że nie czytałam chronologicznie, gdyż pewne wątki z życia prywatnego bohaterki znam z wyprzedzeniem. Jeśli ktoś nie miał do czynienia do tej pory z Marininą, powinien raczej starać się zachować porządek, by nie popsuć sobie przyjemności lektury. Mimo gorzkiej wymowy i ponurego obrazu świata warto po kryminały rosyjskiej autorki sięgnąć, spotkanie z Anastazją na pewno nie będzie czasem straconym.

Ocena: 5/6

Aleksandra Marinina, Zabójca mimo woli, przeł. Aleksandra Stronka, Mroczna Seria, W.A.B., Warszawa 2008, stron 296, okładka miękka ze skrzydełkami

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • kasia.eire

    Ja lubię ją tak czy tak, pasuje mi jej sposób pisania kryminałów, nie jestem zwolenniczką tego gatunku na zasadzie czytania wszystkich kryminałow jak leci, raczej czytam tylko tych autorów, którzy mnie nie zawiedli i jakieś nowości, które rokują. Ona mi wyjątkowo pasuje

  • urshana

    kasiu.eire - to jest nas więcej, Marinina mnie odpręża, wiem, że książka będzie ciekawa i podobnie jak w przypadku Akunina, którego przeczytałam w całości praktycznie, mam zamiar pochłonąć jej wszystkie kryminały.

© Między książkami
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci