Menu

Między książkami

Próba samodyscypliny, spisywania refleksji na temat przeczytanych książek. Próba rozruszania własnego, nieco zardzewiałego pióra i rozleniwionego umysłu.

Na tropie zimy (Michał Książek "Jakuck")

urshana

Są takie miejsca w Rosji, które szczególnie fascynują podróżników, badaczy, reporterów. Do takich miejsc na pewno należy Syberia. "Podróżowałam" po niej już kilkakrotnie, z Kapuścińskim na chwilę w Imperium, z Hugo-Baderem w Białej gorączce na dłużej, z Mariuszem Wilkiem w Wołoce, pociągiem z Theroux w jego Wielkim bazarze kolejowym. Odbyłam też kilka wypraw z autorami literatury pięknej. Sołżenicyn, Szałamow, Herling-Grudziński zabrali mnie do nieludzkiej rzeczywistości łagrowej, obraz Sybiru pojawił się też u romantyków wraz z opisami zesłania na przykład u Słowackiego w Anhellim. Genialną wizję alternatywnej rzeczywistości syberyjskiej wykreował w swoim monumentalnym Lodzie Jacek Dukaj, a świat wierzeń Jakutów wykorzystała Kossakowska w Rudej Sforze. Jak widać moje doświadczenie z pisarstwem okołosyberyjskim nie jest bardzo obfite, ale za to różnorodne. Z chęcią też sięgam po kolejne pozycje o tej ogromnej krainie, tajemniczej, okrutnej, ale na pewno fascynującej. Dlatego moją uwagę przyciągnął Jakuck Michała Książka, reportaż o mieście na krańcu świata, gdzie zima trwa pół roku, a ziemia nigdy nie odmarza.

W książce widać ogromną fascynację miejscem, ciekawość i otwartość na ludzi i świat, tak nieodzowną w pracy reporterskiej, ale istotne też jest zainteresowanie dla przeszłości. Interesująca jest też jej forma, to jest słownik, opisywanie świata konsekwentnie podporządkowane jest kolejnym hasłom z języka miejscowych Jakutów. W ten sposób nawiązuje autor do dzieła jednego z Polaków - Edwarda Piekarskiego, który na zesłaniu opracował słownik języka jakuckiego. Polscy zesłańcy zresztą bardzo przysłużyli się nauce, odkrywając nowe rejony, opisując obyczaje ludów, czy badając nieznane do tej pory gatunki flory i fauny. Ich nazwiska są ważne dla dziejów Jakucji i terenów sąsiednich, gdzie trafiali z długimi wyrokami, ale potrafili wykorzystać pobyt na tej często okrutnej ziemi, by odkryć choć częściowo jej tajemnice. Dla Jakucka Książka najważniejszy jest Wacław Sieroszewski, którego monumentalne dzieło Dwanaście lat w kraju Jakutów jest nieocenionym źródłem informacji o tym narodzie. Młody reporter podąża śladami Sirki, próbuje odnaleźć miejsca, w których mieszkał, ludzi, którzy mogą jeszcze pamiętać o nim z opowieści bezpośrednich sąsiadów. Jednocześnie z ogromną pokorą opisuje ten niezwykły kraj, skuty wiecznym mrozem, pokryty przez większość roku bielą śniegu i lodu. Krainę, w której człowiek jest naprawdę maleńką i niepozorną istotką.

Jakuck wyraźnie uwydatnia pasje autora, jego obycie z dziką przyrodą, zwłaszcza światem ptaków, w końcu Książek jest ornitologiem, a także doskonałą znajomość realiów Jakucka i otaczającej miasto wielkiej zimowej krainy. Mnie samo stwierdzenie, że na dworze jest minus pięćdziesiąt stopni przyprawia o drżenie, a autor mieszkał w takich warunkach z żoną i dzieckiem, z ciekawością badacza przyglądał się żyjącym wokół stworzeniom i próbującym przetrwać ludziom, co nie zawsze się udaje. Próbuje też odnaleźć "ducha przeszłości" miasta, w dość bezwzględny sposób niszczącego własne zabytki na rzecz praktycznej i bardzo brzydkiej zabudowy współczesnej. Jedyne, czego mi w Jakucku zabrakło, to odrobinę lepszego warsztatu pisarskiego, bo sama forma ciekawa, prezentowane miejsce niezwykłe, ale nie czytałam tej książki z zapartym tchem. Dla porównania wzięłam się od razu za Dzienniki kołymskie Hugo-Badera, bo tematyka zbliżona i od tej książki się po prostu nie można oderwać, ale to już kwestia talentu i temat na kolejny wpis. Dla wielbicieli zimy i nieznanych krain reportaż Książka będzie na pewno pozycją wartościową i godną polecenia, znów Wydawnictwo Czarne nie zawodzi.

Ocena: 5/6

Michał Książek, Jakuck. Słownik miejsca, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2013, okładka twarda, stron 248

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    O Moja Droga, a tośmy się zgrały;)))) U mnie tez Syberia, ale Sieroszewski we własnej osobie;))) A do tego Szkice Szymańskiego - przejmujące i prawdziwe.
    Dziekuję Wam za zdjęcia i życzenia - M. jest bosssko piękna;) Noworoczne buziaki dla Was ślę;) Niesyberyjsko i oby jak najdłużej;)

  • urshana

    Ten Sieroszewski jako postać mnie zainteresował, muszę się bliżej przyjrzeć tematowi. Dziękujemy za komplementy, w imieniu córki i za życzenia. Wam też życzymy łagodnej zimy, niech mróz zostanie na kartach książki i dużo radości w Nowym Roku.

  • Gość: [ramzes666-1976@o2.pl] *.play-internet.pl

    I ja znalazlem sieroszewskiego. A w sierpniu 126 na syberie.To bedzie jazda.

© Między książkami
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci