Menu

Między książkami

Próba samodyscypliny, spisywania refleksji na temat przeczytanych książek. Próba rozruszania własnego, nieco zardzewiałego pióra i rozleniwionego umysłu.

Kobieta w Kraju Kwitnącej Wiśni (Joanna Bator "Japoński wachlarz. Powroty")

urshana

Uwielbiam odkrywanie nowych autorów, których książek do tej pory nie czytałam, a którzy stają się mi bliscy, trafiają na listę tych ulubionych, a każda ich kolejna książka jest przeze mnie wyczekiwana. Ta lista oczywiście się wydłuża, ewoluuje, bo zmieniam się ja i zmieniają się moje gusta literackie. W 2013 roku dwóch autorów, których utworów wcześniej nie znałam, stanowiło dla mnie odkrycie, pierwszy był Mo Yan, chiński pisarz współczesny, laureat Literackiej Nagrody Nobla z roku 2012, a następnie zachwyciła mnie swoją prozą Joanna Bator, polska pisarka i publicystka i to ona przede wszystkim stała się dla mnie odkryciem minionego roku. Przeczytałam do tej pory dwie pozycje z jej dorobku, kolejne mam w swoich zbiorach i czekają w kolejce, a bardzo ucieszyła mnie informacja, że w tym roku ukaże się Rekin z parku Yoyogi, który tematycznie nawiązuje do Japońskiego wachlarza, o którym właśnie mam zamiar napisać kilka słów.

 Czytałam rozszerzoną wersję tego znakomitego eseju o Japonii, w którego tytule pojawia się hasło "powroty". Autorka podczas kolejnej wizyty w Kraju Kwitnącej Wiśni mogła zweryfikować swoje poprzednie odczucia, spostrzeżenie, obserwacje. Od pierwszej strony wiedziałam, że będę miała do czynienia z tekstem "gęstym", którego lektura przyniesie mi jednak sporo satysfakcji. Widać wyraźnie, że Bator zakochała się w Japonii, a także jej mieszkańcach, choć być może powinnam napisać "mieszkankach", gdyż to głównie kobiety są obiektem jej obserwacji. Nic w tym zresztą dziwnego, jako gajdzinka czyli obca, a w dodatku kobieta, do męskiego świata miała bardzo ograniczony dostęp. Nie rozpacza jednak z powodu tej dyskryminacji, po prostu skupia się na relacjach ze swoimi japońskimi przyjaciółkami, poznaje uroki Tokio, które ją bardzo fascynuje jako miasto i coraz głębiej wnika w japońską kulturę.

W tekście znalazłam świetne opisy współczesnej Japonii, z jej zamiłowaniem do gadżetów, miniaturyzacji, podążaniem za wiecznie zmieniającymi się trendami. Bardzo ciekawe informacje na temat obyczajowości, od wyrafinowanych upodobań kulinarnych, poprzez zwyczaje higieniczne, jednak odmienne od naszych, prezentację postrzegania przestrzeni prywatnej i publicznej, w której znajdują się między innymi głośne "hotele miłości". Fascynujące analizy zjawisk kulturowych, opozycji tradycyjnego teatru kabuki, w którym występują wyłącznie mężczyźni i teatru Takarazuka, w którym grają tylko kobiety, ale też fenomenu karaoke, obecnie już odchodzącej w przeszłość kultury "kawaii", a także powszechnego w Japonii umiłowania czytelnictwa, z którym my w Polsce mamy taki problem. Zapewne powinnam wspomnieć jeszcze o trafnych uwagach na temat języka, religii, obrazu kobiety, wyłaniającego się z tekstu, bo te zagadnienia są w nim obecne. A wszystko to przedstawione zostało po prostu w pięknym stylu, gdy trzeba delikatnie poetyckim, a niekiedy z odpowiednią dawką humoru i dystansu.

Zawsze wiedziałam, że Japonia to kraj tyleż fascynujący, co niesłychanie odległy kulturowo i obyczajowo. Eseje Bator mnie tylko w tym upewniły, ale też delikatnie przybliżyły obraz Domu Słońca, pozwoliły uchylić przysłowiowego "rąbka tajemnicy", dały odrobinę zrozumienia. Chyba najbardziej niesamowite dla mnie  były portrety kobiet, tak różnorodnych, o wielu twarzach i wcieleniach, bardzo wnikliwie przedstawione. I to fragmenty o nich pozostaną najdłużej w mojej pamięci, a także pewien krótki cytat, który opisuje w dużej mierze także moje podejście:

(...) niebo w wersji japońskiej to wielka biblioteka w otoczeniu dobrych restauracji. Jest to przy tym jedyna wizja nieba, do której dałabym się przekonać. (s. 40)

Ocena: 5,5/6

Joanna Bator, Japoński wachlarz. Powroty, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2012, stron 454, e-book

© Między książkami
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci